Przez szok do intymności

Biennale Malarstwa Bielska Jesień organizowane w Bielsku-Białej przez Galerię Bielską BWA od paru lat wywołuje niemałe zamieszanie wśród oglądających, stając się niewątpliwie jednym z topowych tematów dyskusji artystycznych bielszczan i nie tylko.

Jako że na co dzień uczęszczam do bielskiego Liceum Plastycznego, również tam spotykam się z wieloma mniej lub bardziej przychylnymi głosami w kontekście Bielskiej Jesieni. W tym roku Galeria Bielska BWA mnie nie zawiodła. Dostarczyła wielu różnorakich emocji związanych z promocją kontrowersyjnej dla nas, laików, sztuki, absolutnie awangardowej i niekiedy niezrozumiałej, z wyborem nagrodzonych prac oraz postawą niektórych nagrodzonych artystów wobec miejsc publicznych.

Ta recenzja nie będzie jednak dotyczyć całego festiwalu, jakim jest 43. Biennale Malarstwa w Bielsku-Białej. Chciałabym się skupić na jednej artystce, a dokładniej na jej trzech pracach nagrodzonych wyróżnieniem regulaminowym. Mam na myśli Katarzynę Kukułę i jej fascynująco intymne, lecz bardzo kontrowersyjne prace: Wielki Wybuch II, Przyjemność i Malarka. Absolwentka krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w zadziwiający i bezczelny sposób ukazuje to, co dla większości jest wstydliwym tematem tabu. Mianowicie erotyczność i intymność kobiety.

Nie sposób nie przejść obojętnie obok ogromnych, kolorowych aktów kobiecych przedstawionych w geście masturbacji. Na pierwszy rzut oka prace budzą szok, niedowierzanie, czy nawet zgorszenie. W końcu polska publiczność nie przywykła do oglądania tego typu obrazów w lokalnych galeriach sztuki. Niewątpliwie poprzez swoją kontrowersyjność obrazy te zapadają w pamięć, także moją. Początkowo myślałam, iż ta kontrowersyjność to coś, co autorka chciała osiągnąć może na siłę, by prace zostały zapamiętane. Narzucające się, nieskromne ujęcie tematu, jaskrawe i kontrastowe kolory oraz elementy fantazyjnego świata nie stanowiły dla mnie spójnej, autentycznej całości. Trochę mnie nawet drażniły, ale wciąż byłam zaintrygowana odwagą autorki. Na zmianę mojego nastawienia do omawianych obrazów wpłynęła m. in. wypowiedź autorki podczas oprowadzania kuratorskiego. Katarzyna Kukuła otworzyła mi oczy na prawdziwą tematykę tego cyklu prac.  Autorka pragnęła się bowiem skupić na tajemniczej, a jednocześnie uniwersalnej krainie intymności w umyśle kobiety. Taki sposób interpretacji obrazów Katarzyny Kukuły w końcu zaczął się bronić. Zniknęło uczucie drażnienia i niespójność, którą wcześniej odczuwałam. Patrząc pod tym kątem na prace, wreszcie dostrzegłam je jako całość, świetnie interpretującą
zamierzenie malarki.

Zaczęłam wnikliwe przyglądać się różnorodności tych intymnych światów, w których postać kobiety jakby pływa. Rozlane elementy roślinne, astralne i atmosferyczne zdawały się obrazować uczucie seksualnej przyjemności. Przy tak wnikliwej obserwacji tego, co drugoplanowe, perwersyjne pozy traciły swoją wyrazistość, wtapiając się w intymne pejzaże.

Myślę, że sposób znalezienia środku wyrazu dla metafizycznej przestrzeni intymności erotyczności jest ogromnym wyzwaniem. Osobiście nie wiem czy Katarzyna Kukuła podołała temu wyzwaniu, natomiast podoba mi się idea i pomysł na realizację tak niebanalnego tematu. Łatwo tu przecież przekroczyć granice dobrego smaku. Budowanie wizerunku silnych i niezależnych kobiet w sztuce, które również pragną czerpać inspirację z intymnego życia, jest moim zdaniem genialnym krokiem w stronę walki o nasze prawa. Katarzyna Kukuła obnaża z „przemilczenia” kobiecą seksualność, wykorzystując ją jako problem, któremu z dużą wrażliwością poświęca swoją uwagę w obrazach prezentowanych na wystawie pokonkursowej. Oprócz budzącej skrajne wciąż emocje fizyczności kobiety stara się przedstawić skrawek niecodziennego i fascynującego labiryntu doznań zmysłów. Buduje je za pomocą różnych środków wyrazu plastycznego, tkając z nich magiczne światy. Widz, kontemplując zamysł artystki, analizuje zmysłowość fantazji kobiety. Ten przedziwny i trochę abstrakcyjny świat wciąga go do siebie, łechcąc tym samym ludzką wyobraźnię. Sposób, w jaki malarka interpretuje kobiecość, jest dla mnie niezwykle interesujący, jednakże towarzyszy temu pewien niedosyt.

Zdjęcie: Dzieło Katarzyny Kukuły „Przyjemność” – materiały Galerii Bielskiej BWA
Korekta: redakcjaBB