Wypracowanie o wypracowaniach

Dobrze… Napiszcie sobie na górze na środku „Praca klasowa nr 3”. Aha… Dobrze, teraz w lewym, znaczy w prawym górnym rogu: imię, nazwisko, numer w dzienniku, data, klasa. Okej. Wszyscy mają margines zaznaczony? Świetnie. No to czas start.

Wstęp

Wypracowanie to krótka forma pisemna, która ma sprawdzić zdolność uczniów szkoły podstawowej i gimnazjum do wyrażania swoich poglądów (rozprawka), wiedzy na temat danego bohatera czy lektury (charakterystyka) lub przekazywania informacji (listy). Przyjrzyjmy się tym formom po kolei.

Rozwinięcie

Po pierwsze, charakterystyka – tematy tej pracy zazwyczaj są związane z omawianą epoką czy lekturami szkolnymi. Innymi słowy: z niczym, co ciekawiłoby przeciętnego gimnazjalistę. Prawdopodobnie nikt nie napisał „dobrego” wypracowania z lektury dlatego, że go interesowała.

Nie ma co się dziwić, że kiedy jednym z zadań na egzaminie gimnazjalnym jest charakterystyka postaci literackiej, większość uczniów pisze o bohaterze tej książki, która była najkrótsza.

Jest to jedna z najbardziej szablonowych form wypracowania. Nie ma tu za wiele miejsca na własne opinie i pomysły. Punkty są przyznawane za zgodność z utworem. W tym rodzaju prac pisemnych gustują osoby, które nie lubią się wysilać. Natomiast bardzo nie lubią go ludzie chcący się wykazać kreatywnie podczas pisania wypracowania.

Po drugie – rozprawka. Tematy rozprawki nieraz są ważniejsze, a przynajmniej ciekawsze niż te w charakterystyce. W założeniu mają być dla nas intelektualnym wyzwaniem, ale jest ono na tyle marne, a czasu tak mało, że uczniowie nie zastanawiają się nad nimi głęboko. Piszą cokolwiek, byle tylko miało trzy argumenty i sens. Zamiast ciekawych przemyśleń przedstawione zostają niezrozumienie tematu oraz brak opinii. Koniec końców nikt nie poznaje gimnazjalnego zdania o danej kwestii. Uczniowie najczęściej opowiadają się po jednej ze stron tylko po to, by mieć o czym napisać.

Problemem jest również to, że nauczyciele nie uczą pisać ciekawie, tylko poprawnie, co oczywiście jest ważne, ale na pewno nie wystarczy, by zachęcić młodych do twórczości.

Nie dowiadujemy się, jak zainteresować czytelnika, lecz jak zadowolić panią/pana od polskiego. Jeżeli ktoś wie, jakie formułki lubi nauczyciel, to może liczyć na dobrą ocenę. Jedynym powodem, dla którego warto umieć napisać rozprawkę według narzuconej formy, są jak zwykle egzaminy.

Po trzecie – różnego rodzaju listy, najbardziej przydatna i moja ulubiona forma. Jeżeli napiszemy dobre podanie na polskim, możemy liczyć również na to, że będziemy pisać dobre podania w prawdziwym życiu. To samo z CV, listem otwartym i listem oficjalnym. Moją ulubioną częścią jest wymyślanie śmiesznych nazwisk, nazw firm i adresów. Tutaj naprawdę da się wykazać kreatywnością. W liście prywatnym możemy ukryć różne okoliczności i sytuacje, których i tak nie trzeba wyjaśniać. Jak dobrze pójdzie, to na przestrzeni lat spędzonych w jednej szkole możemy stworzyć małe uniwersum, którego historię opisują listy do tego samego Aleksa.

Zakończenie

Wypracowania w szkole są mało ciekawe, zamknięte w narzuconych ramach. Zmuszają do wyrażania opinii, nawet gdy żadnej się nie ma. Ale nie należy się poddawać. Jeżeli chcesz napisać o czymś, co leży ci na sercu lub czym się interesujesz, możesz zrobić to w domu. Może nie zmienimy wypracowań szkolnych, ale możemy stworzyć dla nich alternatywę.

Artykuł ukazał się w #09 magazynie redakcjaBB.

Korekta: Agnieszka Pietrzak
Zdjęcie: Małgorzata Tomczak