Powrót do przeszłości

Wielki powrót trendów z końcówki XX wieku. Co może być powodem ich zwiększonej popularności? A może po prostu moda zatacza koło i nie powinno być w tym nic dziwnego?

Na pierwszy rzut oka podobieństwo do końca XX wieku to głównie fryzury, ubrania i dodatki. Nie da się nie zauważyć na ulicy ludzi noszących jeansy, tak bardzo rozsławionych w latach 90-tych, czy ortalionowych dresów w zwariowanych kolorach. Jednak moda, oprócz przejawiania się w codziennym życiu, zawsze była także nieodłączną częścią muzyki, a dokładniej mówiąc artystów, którzy mają najmodniejsze, najbardziej kolorowe i najlepsze stroje.

Trochę o historii dżinsu

W latach 40-tych i 50-tych XX wieku, ubiór zawierający elementy dżinsu był swego rodzaju wyrazem buntu. W latach 60-tych, grupa najczęściej kojarzona z tym stylem to hippisi. Oprócz legendarnych kwiecistych koszul oraz długich włosów, to właśnie dżins był nieodłącznym elementem ich wizerunku. W latach 90-tych materiał ten został tak bardzo rozpromowany, że został z nami do dziś. Nie tylko jako pojedyncze elementy w stylizacji, ale także całe dżinsowe outfity.

Jak się okazuje, znaczna część rzeczy noszonych przez nas na co dzień, ma swoje początki w końcówce XX wieku lub właśnie wtedy cieszyły się ogromną popularnością.

Jeśli już mowa o jednolitych stylizacjach, nie można nie wspomnieć tutaj o Britney Spears oraz Justinie Timberlake’u. W 2001 roku, podczas American Music Awards, pojawili się ubrani w tylko dżinsowe stroje, czym zwrócili na siebie ogromną uwagę. Po tym legendarnym wyjściu i pokazaniu się w dżinsowych strojach, inne gwiazdy zaczęły się tym mocno inspirować i jedną z bardzo podobnych stylizacji założyła m.in. Katy Perry. 

Mówiąc o dżinsie, warto wspomnieć, że te ubrania wcale nie były monotonne lub powtarzalne. Wręcz przeciwnie! Spodnie występowały w różnych krojach i odcieniach. Absolutnym hitem były dwukolorowe jeansy albo te w całości zrobione ze skrawków w różnych odcieniach tego materiału. Niezwykle stylowe były także ogrodniczki oraz katany.

Crop top

Modowe wybory artystów i celebrytów stawały się inspiracją dla innych, to oni dyktowali trendy. Elementy strojów, które w latach 90-tych nosiły Spice Girls, były absolutnym hitem wśród wszystkich młodych dziewczyn. Zostało tak do dziś. Najczęściej kojarzona z tą grupą muzyczną część garderoby to crop top – krótka koszulka odsłaniająca brzuch. Pasuje zarówno do dżinsów z wysokim stanem albo bojówek, jak i spódniczek, spodenek kolarskich czy marynarki. Nieco rzadziej kojarzona z nimi, ale równie popularna, jest sukienka bodycon. To określenie na prostą, dopasowaną sukienkę, które obecnie są dostępne w wielu wzorach, kolorach czy długościach.

Zupełnym przeciwieństwem zarówno muzycznym, jak i modowym, było popularne w Polsce pod koniec XX wieku Disco Polo. W teledyskach lub na scenie można było zauważyć ortalionowe kurtki lub całe komplety właśnie z tego materiału. Uwielbiały je zespoły takie jak Bayer Full czy Akcent, a za granicą – między innymi MC Hammer (na pewno znacie jego piosenkę U can’t touch this).

Moda niemal królewska

Historia spodenek kolarskich również sięga XX wieku, ale to teraz przeżywają swoją drugą młodość. Tak naprawdę noszenie tego elementu ubioru zawdzięczamy księżnej Dianie, która wciąż jest uznawana za ikonę stylu. Mimo że z księżną kojarzymy raczej eleganckie stroje, to uwielbiała też ubrania sportowe, a spodenki kolarskie łączyła z oversizowymi bluzami i sneakersami. Współcześnie, wbrew nazwie, spodenki kolarskie nie są traktowane już tylko jako coś stricte sportowego. Wiele gwiazd pokazało, że świetnie sprawdzą się w połączeniu z koszulą, marynarką czy nawet szpilkami. Ten styl upodobały sobie m.in. Kim Kardashian czy Bella Hadid.

Powrót do przeszłości

Jak się okazuje, znaczna część rzeczy noszonych przez nas na co dzień, ma swoje początki w końcówce XX wieku lub właśnie wtedy cieszyły się ogromną popularnością. Do zestawienia poszczególnych elementów ubioru można dołączyć jeszcze rozmaite dodatki. Te najpopularniejsze to martensy, bucket hat oraz choker. Martensy – zaraz po zwykłych trampkach – są najbardziej rozpowszechnionym modelem butów. Bucket hat to inaczej mówiąc czapka rybacka. Podobnie jak w przypadku spodenek kolarskich kojarzy się nam głównie ze sportowymi stylizacjami, jednak wiele osób pokazało, że to tylko jedna z wielu opcji noszenia tego nakrycia głowy. Ostatni wymienionym przeze mnie dodatek to choker: ciasno owijany naszyjnik wokół szyi, spotykany w wielu wersjach jako rzemyk, opaska czy korale.

Warto wspomnieć także o trendzie tie-dye, który wprawdzie pochodzi z hipisowskich lat 60-tych i 70-tych, jednak najbardziej popularny stał się właśnie pod koniec XX wieku. Dzięki tie-dye, czyli farbowaniu rzeczy różnymi barwnikami i tworzenie w ten sposób abstrakcyjnych wzorów, można dać drugie życie i zupełnie nowy wygląd ubraniom, chustkom czy zwykłym torbom materiałowym.

Tak naprawdę noszenie kolarek zawdzięczamy księżnej Dianie, która ciągle jest uznawana za ikonę stylu i wiele rzeczy w naszych szafach zawdzięczamy właśnie jej.

Oczywiście nie dałoby się chyba wymienić wszystkich elementów ubioru inspirowanych latami 80-tymi czy 90-tymi. Te wspomniane przeze mnie z pewnością są znane przez większość osób, a już na pewno znajdujący się na pierwszym miejscu dżins, bez którego trudno sobie wyobrazić to zestawienie. Dzisiejsze trendy można porównać właśnie z tamtymi dekadami. Wygląda na to, że moda z lat 80-tych i 90-tych XX wieku do nas powróciła i nie ma w tym nic dziwnego. Niektóre elementy ubioru zostały lekko zmodyfikowane i dostosowane do obecnych czasów, natomiast w dalszym ciągu mocno inspirują się końcówką XX wieku, która u dorosłych wywołuje wspomnienia, a wśród nastolatków cieszy się niezwykłą popularnością.

Artykuł ukazał się w 12. numerze magazynu redakcjaBB.

Zdjęcie: Julia Biesik