Włącz mówienie

Logopeda medialny jest dla każdej osoby, która czuje potrzebę pracowania nad swoim wizerunkiem. Moje motto brzmi: „Głos to wizytówka, którą zawsze noszę przy sobie”. Nie tylko o logopedii medialnej w rozmowie z Martą Jeż.

Marta Jeż – absolwentka logopedii z audiologią na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz kształcenia głosu i mowy w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie. Przez trzy lata pracowała w Akademickim Radiu Centrum w Lublinie, prowadząc autorską audycję o kulturze, a także organizując warsztaty mikrofonowe dla młodej kadry. Prowadziła również fakultatywne zajęcia z logopedii medialnej dla studentów Warszawskiej Szkoły Reklamy (w tym w siedzibie Polskiego Radia). Ponadto, była trenerem unijnego projektu Youth Media Zone. Doświadczenie terapeutyczne zdobywała także jako prowadząca lekcje indywidualne i grupowe w Fundacji Fabryka Muzyki w Warszawie.

Kim jest logopeda?

To zawód, który jest tajemnicą dla społeczeństwa. Jeśli ktoś ma jakieś skojarzenia z logopedą, najczęściej wyobraża go sobie jako osobę siedzącą z dziećmi i uczącą je wymawiać “r”. Logopedia jest jednak bardzo szeroko rozwiniętą dziedziną, zajmuje się między innymi osobami z afazją. Afazja jest dysfunkcją powstałą na przykład w wyniku wypadku samochodowego. Gdy w mózgu zostaną naruszone struktury odpowiedzialne za mowę, osoba poszkodowana może potrzebować terapii logopedycznej. Logopedia pomaga też ludziom z uszkodzonym słuchem, na przykład dzieciom, którym wszczepia się implanty. Aby w ich przypadku mowa mogła rozwijać się prawidłowo, chodzą do logopedy. Dotyczy również osób, które przez demencję starczą tracą zdolności mowy. Korzystają z tych usług, aby móc kontaktować się ze światem.

Czym zajmuje się logopeda medialny?

Zarówno pracą z dziennikarzami, ludźmi ze świata mediów, jak również z osobami, które chcą pracować nad swoim głosem, by z dumą wykorzystywać go w sytuacjach codziennych. W obecnych czasach coraz częściej komunikujemy się przez telefon. Do tego typu komunikacji nie wykorzystujemy wzroku, lecz same dźwięki. Często już ten etap rozmowy decyduje o tym czy dostaniemy pracę, o której marzyliśmy. Podsumowując, logopeda medialny jest dla każdej osoby, która czuje potrzebę pracowania nad swoim wizerunkiem. Moje motto brzmi: „Głos to wizytówka, którą zawsze noszę przy sobie”.

Jak to się stało, że zechciałaś pracować właśnie w tym zawodzie?

Jeszcze w czasach studenckich kolega powiedział, że chciałby, abym czytała mu bajki. Wydawało mi się to bardzo dziwne, ale on stwierdził, że bardzo przyjemnie się mnie słucha. Pracował w lubelskim Radio Centrum jako szef redakcji sportowej i zaprosił mnie do siebie na casting. Mimo że ostatecznie tamten się nie udał, trafiłam do działu kultury i muzyki. Kiedyś koleżanka zapytała mnie: „Marta, ty całe dnie siedzisz w tym radiu, a studiujesz logopedię… Co ty w ogóle chcesz potem robić?”. Wtedy pomyślałam, że przecież nie muszę dokonywać wyboru. Chciałam połączyć te dwie rzeczy. W radiu podobało mi się przede wszystkim to, że głównym kanałem komunikacji jest właśnie głos. Magią jest fakt, że tylko słownie przekazuje się informacje słuchaczom… Po pewnym czasie stworzyłam sekcję dziewcząt, z którymi ćwiczyłam logopedię medialną. Właśnie to najbardziej mi się podobało.

Lepiej pracuje ci się z dorosłymi czy dziećmi?

Ciężko określić. Odpowiada mi praca z dorosłymi i z dziećmi. Każda z nich jest specyficzna. Z dziećmi rozmawia się inaczej, robi się inne ćwiczenia. Osoby starsze są bardziej wymagające. Kiedy pracuję z maluchami, to ich rodzice oceniają efekty moich działań. Na dobrą sprawę w obu przypadkach pracuje się z dorosłymi, różni się tylko forma. Zaraz po studiach przez półtora roku pracowałam w barze w Warszawie, a później trafiłam do agencji eventowej. Te dwa zawody pomogły mi nauczyć się kontaktu z osobami dorosłymi, ponieważ wcześniej miałam z tym kłopot. Wielką zaletą w pracy z nimi jest przede wszystkim to, że potrafią jasno wyrazić to co myślą. Mówią: „Podoba mi się” albo „Nie podoba mi się”, „Widzę efekty tu, a tam ich nie widzę”. U dzieci to wszystko jest bardzo subtelne. Cieszą się, bawią, uśmiechają, ale nie powiedzą: „Super! Dzisiaj nauczyłem się tego, tego i tego!”.

New Imagebb

Są osoby, których nie da się nauczyć poprawnie mówić?

Oczywiście, że tak. To wynika z wielu czynników. Mogą to być elementy czysto biologiczne, które nie pozwalają na to, by osoba mówiła w sposób prawidłowy, na przykład wady anatomiczne w obrębie aparatu artykulacyjnego czy też uszkodzenia, które nie pozwalają doprowadzić mowy do poprawnego stanu. Psychika również odgrywa ważną rolę. Jeśli ktoś zwyczajnie nie chce się niczego nauczyć i twierdzi, że wszystko co mu pokazuję jest głupie, to choćbym nie wiem jak się starała, nie zrobię nic. Zawsze trzeba chcieć.

Czy da się nauczyć dorosłego poprawnie wymawiać “r”?

To także zależy od wielu czynników. Dzieci łatwiej jest nauczyć, ponieważ chłoną wszelkie informacje, a ich mięśnie nie są przyzwyczajone do pewnych schematów postępowania. Jeżeli osoba, która ma lat trzydzieści czy pięćdziesiąt, dotychczas mówiła w pewien określony sposób, bardzo ciężko to zmienić. W większości przypadków wymaga to niesamowitego nakładu pracy i chęci.

Kto najczęściej korzysta z twoich usług?

Z tym bywa różnie. Logopeda medialny zajmuje się też emisją głosu. Często pojawiają się u mnie osoby, których głos po prostu szybko się męczy. Przyszła do mnie kiedyś pani, która pracuje w aptece. Niestety po wielu godzinach mówienia jej głos stopniowo słabł, nieustannie miała chrypkę i czuła się zmęczona. Po badaniach foniatry okazało się, że faktycznie ma problem, ponieważ fałdy głosowe w krtani zaczynają na siebie napierać i po prostu się niszczyć. Był u mnie też pan, który jest prawnikiem. Chciał być bardziej przekonujący i skuteczny. Oprócz tego istnieje masa młodych ludzi, którzy pragną polepszać swoje kwalifikacje, ponieważ wiążą swoją przyszłość z mediami.

Czy wszyscy powinni przyjść do logopedy w celach profilaktycznych?

Zapraszam na zajęcia każdego. To zależy od indywidualnych preferencji, lecz niepodważalnym faktem jest to, że zajęcia u logopedy zmieniają coś w człowieku. Dzięki nim możemy przełamać stres dotyczący przemówień publicznych, zdobyć pewność siebie, nauczyć się panować nad swoim głosem. Właśnie dlatego uważam, że każdy może skorzystać z takich zajęć.

Marta Jeż jest założycielką centrum logopedyczno-szkoleniowego „Eufonia”. Listopad to miesiąc bezpłatnych lekcji próbnych, na które serdecznie zapraszamy!

Więcej informacji:
Eufonia www.eufonia.pl
ul. Barlickiego 23/2a
43-300 Bielsko-Biała

+48 533 356 666
kontakt@eufonia.pl

Zdjęcia: Kryspin Muras
Korekta: Judyta Niedośpiał

 

Ludzie Patrycja Matlak
Patrycja Matlak