Kochaj bliźniego swego jak siebie samego

Spróbuj stanąć przed lustrem, tak jak zostałeś stworzony. Bez żadnych zbędnych, sztucznych dodatków, które próbuje Ci narzucić społeczeństwo.  Co widzisz ? Patrzysz sobie śmiało w oczy? Akceptujesz wszelkie niedoskonałości? Wstydzisz się czegoś? Jesteś najlepszy, uwierz w to.

Czy warto być pewnym siebie? Przecież ludzie nie lubią jak ktoś otwarcie mówi, że jest w czymś dobry – uchodzi to za arogancję. Najlepiej narzekać cały czas, wtedy ci silniejsi mogą budować swoje ego. Nie warto być pewnym siebie, ponieważ nim należy być! Jednak nie w taki sposób, jak nam się wmawia przez media czy trenerów, ale w autentyczny – wynikający z nas samych i naszej odwagi. Odwagi do bycia tym, kim jesteśmy. Możesz mieć wady i słabości i nie musisz być idealny, aby czuć się dobrze we własnej skórze.

Występuje bardzo cienka granica między pewnością a wspomnianą wcześniej arogancją. Kiedy wydaje Ci się, że możesz więcej od każdego, to wiedz, że ją przekroczyłeś. Sztuczna pewność siebie prowadzi do osiągania własnych szczytów, ale z ich czubka nie widać innych.

Wielu błędnie myśli, że trzeba przodować w środowisku, aby być pewnym siebie. „Przywódcom” jakiejś grupy zazwyczaj się wydaje, że są panami świata tylko przez twardy charakter i brak pokory, lecz ma to niewiele wspólnego z pewnością siebie. A co z tymi słabszymi jednostkami? Z tymi na tak zwanym końcu łańcucha pokarmowego. Spoglądają na swoich liderów i nierzadko chcą im dorównać. Tylko po co? Pewność siebie to wewnętrzna siła, a nie bycie odbiciem idola.

A przecież jest wiele znanych i nieznanych osób, które potrafią skoncentrować się na pracy i osiągać to, czego pragną bez pozowania na liderów. Zawsze wzbudzał we mnie podziw wybitny piłkarz – Iker Casillas, który nie błyszczał w mediach i na salonach, jednak na boisku był naturalnym przywódcą, którego każdy się słuchał.

Zacytowałem w tytule przykazanie miłości. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem. Wybrałem go, ponieważ ma znaczenie uniwersalne. Nie da się akceptować w pełni drugiej osoby, jeśli sami siebie nie kochamy. Akceptacja to fundament pewności siebie. Co dalej? Powołaj się na swój wewnętrzny głos. Ogromną siłę daje również dystans do siebie. Bez niego nie da się położyć przytoczonego fundamentu.

Tak, jesteś najlepszy. Pewność siebie nie musi być rodzajem pancerza przed innymi ludźmi – to przede wszystkim motor do działania i spełniania celów. Uważasz, że jest Ci to potrzebne? To tak jak z zabawą, nie musisz tego doznać, a żyć będziesz. Tylko jak? Kompleksy tylko czekają, żeby sprowadzić Cię na dno. Omijaj je szerokim łukiem. Walcz o siebie.

Zdjęcie: Klaudia Olszewska
Korekta: Aleksandra Dębińska