CurLife to dopiero początek!

Zastanawialiście się, kto stoi za aplikacją CurLife? A może szukacie inspiracji do działania? Z Szymonem, tegorocznym maturzystą, uczniem bielskiego Reja, działaczem społecznym i muzykiem, rozmawiał Kajetan Woźnikowski.

Zajmujesz się projektami społecznymi w ramach olimpiady Zwolnieni z Teorii?

Szymon Smolin: Tak. Już w zeszłym roku robiłem jeden projekt — Sound’N’Crew. Udało się nam wygrać olimpiadę. W tym roku, wraz z ekipą z Reja, wystartowałem z kolejnym projektem — CurLife.

Na czym on polega?

S: Jest to mobilna aplikacja, która umożliwia sprawdzanie lokalnych imprez, koncertów, wydarzeń sportowych, a także repertuaru kina i teatru. Na razie działa tylko w Bielsku-Białej, aczkolwiek niedługo wprowadzimy w życie zmianę, która pozwoli na wyszukiwanie wydarzeń w całej Polsce — również sprawdzanie wydarzeń w okolicy, dzięki włączonej lokalizacji.

Jest coś, co wybija CurLife ponad konkurencję?

S: Mamy już opracowane metody na to, aby przez aplikację można było kupować bilety na konkretne wydarzenie. Zamierzamy również stworzyć social media, dzięki którym przez aplikację będzie można poznawać osoby zainteresowane udziałem w tych samych wydarzeniach co my.

Czy masz jeszcze jakieś pomysły na działalność społeczną?

S: Tak, mam masę pomysłów, których nie chcę teraz zdradzać.

Inicjatywy wychodzą od Ciebie czy jest to diagnoza społeczna?

S: W codziennym życiu jest wiele rzeczy, które chciałbym poprawić, a kiedy zaczynam działać, to wychodzę trochę od „badań rynkowych”.

Skąd konkretnie pomysł na CurLife?

S: Byłem ambasadorem Zwolnionych z Teorii — chodziłem po szkołach, reklamując olimpiadę. W mojej szkole podeszło do mnie kilku chłopaków i zaproponowało wspólne robienie projektu. Mieli inny pomysł, ale wspólnie wymyśliliśmy CurLife.

Od czego wzięła się nazwa?

S: Od culture. Pani w Radio Bielsko powiedziała, że kojarzy się ze sprzętem medycznym, ale mamy nadzieję, że stanie się na tyle rozpoznawalna, że nie będzie budzić takich skojarzeń.

Opowiesz więcej o zespole tworzącym aplikację?

S: Oczywiście! Cały team robiący aplikację to uczniowie reja. Mamy dwóch programistów: jeden tworzy program dla Google Playa, drugi dla App Store’a. Dwóch członków naszego zespołu zajmuje się wydarzeniami, głównie opiekują się tym, żeby serwery były zawsze zaktualizowane i nie było żadnych błędów. Jest jeszcze Dominika, która tak jak ja zajmuje się bardziej public relations. Chodzi na różne rozmowy z partnerami.

A Ty?

S: Ja jestem takim głównym koordynatorem — opiekuję się wszystkim i wszystkimi. Od każdej dziedziny jest inny człowiek, a ja pilnuję całości.

A jak już pójdziesz na studia, zamierzasz dalej nadzorować CurLife czy zostawić to swojemu zespołowi?

S: Chcę ciągle powiększać swój team i nadzorować całość, aczkolwiek zdalnie, ponieważ na studia wybieram się aż do Berlina.

Na jaki kierunek?

S: Inżynierię dźwięku. Polega to na produkowaniu i promowaniu własnej muzyki. Dwa lata temu założyłem w domu amatorskie, jednoosobowe studio nagrań. Na razie nagrywam lokalnych muzyków, ale może w przyszłości uda się coś więcej.

Czyli planem na przyszłość jest stworzenie studio?

S: Tak, profesjonalnego. Albo zostanie producentem muzycznym. Od zawsze jestem muzykiem, ale wydaje mi się, że samo bycie artystą nie zawsze niesie pieniądze. Raz jest się na fali, a raz nie. Praca w studio jednocześnie wiąże się z muzyką i stanowi normalny zawód, z którego można się cały czas utrzymywać.

Wspomniałeś, że jesteś muzykiem. Na jakim instrumencie grasz?

S: Na gitarze: każdym możliwym rodzaju, każdy możliwy gatunek muzyki. Chociaż głównie siedzę w bluesie i to jest mój kawałek serca.

Jedząc frytki, polewasz je keczupem czy maczasz je w nim?

S: Nie jem frytek. Niestety.

Dlaczego!?

S: Mam cukrzycę i nie mogę. Ale bardzo lubię keczup, polewam i maczam… Kojarzysz cheeseburgery polewane serem? To jest taka forma ubóstwiania sera. Ja mam tak z keczupem, a nie za bardzo mogę go jeść, więc ubolewam.

Masz jakieś motto, którym kierujesz się w życiu?

S: To jest dobre pytanie, nikt nigdy mi go nie zadał. Chyba nie mam, a nie chcę zmyślać na szybko.

Ostatnie słowo od siebie?

S: Zapraszam do pobierania aplikacji!

Więcej o CurLife przeczytacie TUTAJ!

Korekta: Justyna Fołta
Zdjęcie: Krystian Sekut