Szalej z kolorami

Makijażem zaczęłam interesować się już jako mała dziewczynka. Podkradałam kosmetyki mamie tak, aby nie zauważyła. Chętnie oglądałam zdjęcia pięknych, pomalowanych kobiet i przeglądałam katalogi z kosmetykami. Traktowałam to zawsze jako naturalną rzecz i wręcz nie mogłam się doczekać, kiedy sama będę wystarczająco „dorosła”, by nosić makijaż na co dzień. Lata mijały, moje zainteresowanie nie słabło i z dnia na dzień utwierdzałam się w przekonaniu, że makijaż jest tym, co chcę robić w życiu.

Wiele osób nie może zrozumieć, co czyni makijaż „takim fajnym”. Odpowiedź jest prosta: wszystko!

Makijaż to rzecz niezwykła, która przybiera różne formy i umożliwia wyrażanie siebie na wiele sposobów. Za jego pomocą możemy zmienić daną osobę w kogoś zupełnie innego, według własnej wyobraźni wykreować niespotykane postacie, zmieniać i budować, ale przede wszystkim – podkreślić nasze atuty.

Trochę historii

Każda z epok w historii makijażu propagowała inne jego formy, lecz zawsze był on mniej lub bardziej obecny.

Pierwsze informacje o jakichkolwiek formach makijażu wskazują, że stosowano go już w starożytnym Egipcie, gdzie noszony był zarówno przez kobiety, jak i przez mężczyzn. Świadczył o majętności i statusie danej osoby. Wierzono również, że ma on działanie lecznicze i ochronne dla oczu. Do ciekawych trendów zaliczyć można bujne brwi w starożytnej Grecji  tzw. monobrew, na której Greczynki skupiały całą swoją uwagę. W średniowieczu makijaż uważany był za grzech, więc kobiety skupiały się na własnoręcznie zrobionych kosmetykach pielęgnacyjnych. Za to w XVI-wiecznej Wenecji, gdzie bale i przyjęcia były na porządku dziennym, makijaż musiał być mroczny i wytrzymały. Produkty ówcześnie stosowane były bardzo toksyczne i szkodliwe dla skóry. W XVII-wiecznej Francji, czyli ówczesnym światowym centrum mody, makijaż był częścią codziennego życia. Powstały tam trend posiadania bladej, wręcz białej, cery oraz mocno różowych policzków stał się inspiracją dla kobiet w całej Europie. W wiktoriańskiej Angli makijaż uznawano za wulgarny i przystający tylko pannom lekkich obyczajów. Ideałem piękna była blada porcelanowa skóra oraz lekko zaróżowione policzki, które, tak jak usta, były szczypane lub przygryzane, żeby wydobyć z nich pożądany kolor.

Pod koniec XIX wieku podejście do makijażu zaczęło się zmieniać. Emancypacja kobiet oraz rozwój kina niemego zapoczątkowały powrót makijażu jako część życia, zabawy i kobiecej siły. Wiek XX uważa się za rozkwit przemysłu makijażowego. Powstało wtedy wiele popularnych do dziś marek takich jak Revlon, L’oreal, Dior, Chanel czy też Max Factor (stworzony przez Polaka Maksymiliana Faktorowicza).

Jakie jest dzisiejsze podejście do makijażu?

Obecnie makijaż występuje w życiu codziennym każdej kobiety, a presja społeczeństwa wydaje się spora. Małym dziewczynkom i nastolatkom powtarza się „jesteś jeszcze za młoda, żeby się malować. Będziesz miała na to jeszcze sporo czasu”. Kiedy jednak osiągną one pewien wiek malować im się po prostu wypada, bo inaczej koleżanki w pracy będą pytać „dobrze się czujesz?” albo „może powinnaś iść do domu, nie jesteś chora?”.

Na różnego rodzaju social mediach bombardowani jesteśmy kolejnymi trendami i technikami wzorowanymi na Kylie Jenner czy Kim Kardashian-West.

Ogromna presja wywierana jest głównie na młode dziewczyny odnośnie tego, jaki makijaż powinny wykonywać i jakich produktów używać. Prawda jest taka, że każdy jest inny i to, co pasuje Kylie Jenner, nie będzie pasowało połowie kobiet na świecie.

Jeśli chcesz, to szalej z kolorami lub nie maluj się wcale. Ważne jest to, by czuć się dobrze ze swoim wyglądem, bo makijaż pasuje wszystkim – także mężczyznom.

Makijaż nie należy tylko do kobiet!

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, jaki wpływ na świat make-upu wywarli mężczyźni. To m.in. oni zakładali firmy produkujące kosmetyki, pracowali jako wizażyści i charakteryzatorzy, wymyślali coraz to nowsze techniki np. wywodzące się od drag queen konturowanie twarzy lub strobing.

Mężczyźni przebierający się za kobiety modelowali twarz tak, by posiadała, jak najbardziej kobiecy kształt. W Ameryce coraz bardziej popularne są prowadzone przez mężczyzn makijażowe kanały, które osiągają miliony subskrybcji. Jeffree Star w 2014 roku założył swoją własną markę kosmetyków, która w krótkim czasie podbiła amerykański rynek makijażowy. Many Mua został pierwszym męskim ambasadorem Maybelline, a słynny wizażysta Kim Kardashian, znany pod pseudonimem MARIO, wydał swoją autorską paletę przy współpracy z marką Anastasia Beverly Hills. Teraz podróżuje po całym świecie i prowadzi warsztaty Master Class, na które bilety wyprzedawane są zazwyczaj w kilka minut. Wszystkich trzech panów łączy ciężka praca, duże umiejętności oraz miłość do makijażu.

We współczesnym świecie makijażu nie jest ważne, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną. Liczy się twoja praca i umiejętności.

Czasem warto spojrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy i być otwartym na nowe doświadczenia. Makijaż to na pewno coś niezwykłego i nietuzinkowego. Możemy traktować go na wiele sposobów i codziennie odkrywać jego nowe karty.

Pamiętajmy jednak, że piękny i szczery uśmiech to najlepsze dopełnienie każdego makijażu!

Zdjęcie: Krystian Sekut
Korekta: Kajetan Woźnikowski