Rzeczy, których nie zrobisz już w Bielsku-Białej

Bielszczanie mogą pochwalić się ciekawą przeszłością swojego miasta, pełną dumnych i wyjątkowych momentów oraz miejsc, które na stałe wpisały się na karty historii naszego kraju. Niestety niektóre z nich zniknęły bezpowrotnie.

Oto lista rzeczy, które były codziennością dla naszych dziadków zamieszkujących Bielsko albo Białą, ale których my już nigdy nie będziemy mogli zrobić.

Nie przejedziesz się tramwajem

Najpierw był Wrocław, a później Lwów. Bielsko było trzecim miastem na terenie ziem polskich, do którego wprowadzono tramwaje. Bielszczanie mogli korzystać z tego środka transportu jeszcze zanim było to dane Warszawiakom, Krakowianom, a nawet Wiedeńczykom! Wszystko to trwało przez 76 lat – od 11 grudnia 1895 roku do 30 kwietnia 1971 roku.

Po Bielsku jeździły dwie linie tramwajowe. „Jedynka” kursowała na linii Dworzec Główny – Cygański Las, a otworzona 22 lipca 1951 roku „Dwójka” woziła pasażerów z Dworca Głównego do Aleksandrowic.

„Jedynka”, bielskobiala.wyborcza.pl

Nie odwiedzisz synagogi

Ani jednej. Ani tej z Bielska – wybudowanej w latach 1879-1881, zaprojektowanej przez Karola Korna oraz Ludwika Schöne na wzór węgierskiej synagogi z Szonbathely. Ani tych z Białej, gdzie stały dwie – pierwsza otwarta w 1889 roku, również projektu Karola Korna, a druga nazywała się Ahawas Tora i była miejscem modlitw Żydów ortodoksyjnych.

Synagoga w Bielsku stała w miejscu dzisiejszego BWA i uchodziła za liberalną, a jej styl architektoniczny przywodził na myśl kraje orientu.  Mieszkańcom Bielska te budowle nigdy nie przeszkadzały – co więcej, duchowni katoliccy i ewangeliccy uczestniczyli nawet podczas uroczystości otwarcia Synagogi w Białej. Niestety wszystkie zostały wyburzone przez hitlerowców zaraz na początku Drugiej Wojny Światowej – liberalne synagogi z Bielska i Białej podziwiać można wciąż na zdjęciach, ale po Ahawas Tora pozostały tylko plany.

Synagoga w Bielsku, pl.wikipedia.org

Nie wybierzesz się na seans do Kina Wanda, Apollo ani Rialto

Wybierając się na seans filmowy w naszym mieście na pewno pierwsze miejsca, jakie przychodzą Wam na myśl to duże sale kinowe z licznych galerii handlowych. Tymczasem naszym dziadkom oglądanie nowych premier filmowych kojarzyło się całkowicie inaczej…
Na początku można było oglądać filmy w Hotelu Prezydent, już od roku 1896 – było to prawdopodobnie pierwsze kino na terenach ziem polskich. Konkurencję prędko zaczął stanowić miejski kinoteatr wzniesiony obok Ratusza w 1913 roku, później przemianowany na Kino Wanda. Niestety budynek został zburzony w 1972 roku z powodu źle przeprowadzonego remontu, który uszkodził konstrukcję budynku.

W 1917 roku otworzono Miejski Teatr Świetlny, od 1925 roku nazywany Kinem Rialto. W kamienicy naprzeciwko powstało natomiast Kino Apollo – w roku 1930. Oba splajtowały w 2002 roku, przegrywając walkę o widza z wielkimi salami kinowymi w galeriach handlowych. Dziś w Kinie Apollo mieści się sklep z odzieżą używaną, ale wnętrza nie zmieniły się wiele – wciąż można podziwiać pomnik greckiego boga, przyjrzeć się zakurzonym plakatom kinowym i poczuć ducha starych czasów. Ale filmu się już z pewnością nie obejrzy.

Kino Wanda, bielskobiala.fotopolska.eu

Nie złożysz kwiatów pod pomnikiem Gabriela Narutowicza

Na miejscu, z którego dzisiaj spogląda na nasze miasto Adam Mickiewicz, stał niegdyś pomnik Gabriela Narutowicza, pierwszego prezydenta II Rzeczypospolitej Polskiej. Sześć lat po jego śmierci, w 1928 roku, odsłonięto pierwszy w Polsce pomnik jego osoby i było to właśnie w Bielsku-Białej.  Wydarzenie to odbyło się pod patronatem premiera Józefa Piłsudskiego, wicepremiera Kazimierza Bartela oraz prezydenta Ignacego Mościckiego. Niestety nie mogliśmy długo cieszyć się tym wyjątkowym monumentem – zdemolowano go zaraz po zajęciu Bielska-Białej przez wojska niemieckie w 1939 roku. Jednak dopiero w roku 1950 ostatecznie zlikwidowano pozostałości po pomniku. Jedenaście lat później na miejscu Gabriela Narutowicza stanął wieszcz narodowy Adam Mickiewicz i możemy podziwiać go tam do dziś.

bielskobiala.fotopolska.eu

Nie zrobisz zakupów na Wysokim Trotuarze

Tak właśnie nazywał się pierwszy w Bielsku-Białej pasaż handlowy, który mieścił się w sukiennicach Zamku Sułkowskich. Inną popularną nazwą na to miejsce był „Wysoki Chodnik”. Znajdowały się tam kultowe lokale – zabytkowa apteka, luksusowy sklep odzieżowy i obuwniczy „Gallux” oraz kawiarnie. Dzięki dachom tych budynków powstał ogród zamkowy, inspirowany Wiszącymi Ogrodami Semiramidy. W 1974 roku zdecydowano się zburzyć to miejsce na rzecz poszerzenia ulicy Zamkowej, co wzbudza do dzisiaj ogromne kontrowersje.

bielskobiala.fotopolska.eu

Nie pójdziesz na Plac Deskowy

Znajdował się w Białej i był jej najstarszym placem targowym. Z powodu stojącego w pobliżu kościoła katolickiego nazywano go także Placem Opatrzności Bożej. Plac Deskowy był miejscem targowym zarówno dla mieszkańców Białej, jak i Bielszczan. Zbiegały się na nim także liczne szlaki handlowe, a pierwsze wzmianki o tym miejscu pochodzą już z 1669 roku. Czterysta lat później, w latach 60. XX wieku zdecydowano się jednak skanalizować rzekę Niwkę, co zaowocowało zamknięciem placu. Dziś przez jego dawny środek przebiega ulica Stojałowskiego.

historia.beskidia.pl

„Mały Wiedeń” po dziś dzień pochwalić się może wieloma wspaniałym zabytkami, ale niestety sporo ważnych miejsc już dawno zniknęło z mapy miasta. Warto jednak o nich pamiętać, gdyż przez wiele lat stanowiły część składową kultury Bielska oraz Białej.

Teksty
Zuzanna Majiczek