Każdy może tworzyć – wywiad z Robinem Kmitą

W Spirala Cafe od 13 stycznia do 17 lutego trwa wystawa Robina, redaktora działającego w redakcji zdalnie od 2021 roku. To wyjątkowa okazja, by poznać jego twórczy świat. Pochodzący ze Stargardu artysta łączy surrealistyczne spojrzenie na życie codzienne z elementami fantastyki. Prace Robina to nie tylko umiejętności, ale także osobiste spojrzenie na rzeczywistość.

M Potempa | Robin Kmita

M: Na początek opowiedz proszę w kilku słowach, kim jesteś.

Robin: Jestem Robin. Pochodzę z zachodniopomorskiego, z miasta, które kojarzy się z Asgardem – czyli ze Stargardu. Jestem artystą i zdobyłem licencjat z Grafiki Artystycznej, gdzie spędziłem trzy lata na rzeźbie. Była tam świetna atmosfera, a samo rzeźbienie mnie relaksowało. Wiadomo, że na studiach bywa ciężko, terminy oddania prac się nawarstwiają, dlatego też rzeźba szybko stała się dla mnie czymś w rodzaju arteterapii. Ten temat naprawdę mocno się we mnie zakorzenił, dotyczyła go nawet moja praca licencjacka. Dzięki pracy dyplomowej rozwinęło się we mnie bardziej psychologiczne spojrzenie na naszą codzienność i problemy, których doświadczamy.

M: Jesteś artystą, właśnie dlatego opowiedz proszę, co motywuje i inspiruje Cię do tworzenia.

Robin: Najbardziej to, że jestem w stanie pomóc ludziom, którzy odczuwają coś podobnego. To, że tworzę pracę o  trudnym temacie sprawia, że pozwalam mu wybrzmieć, a on opuszcza na chwilę strefę tabu. To przydatne szczególnie wtedy, kiedy zmagam się z czymś na tle psychicznym.

Wtedy zależy mi na tym, żeby opowiedzieć o swoim problemie, a sztuka mi to ułatwia. Zaznaczam jednak, że najlepiej jest zgłosić się do specjalisty.

W Polsce problemy psychiczne nadal stanowią tabu i zależy mi na tym, aby to się zmieniło, żeby świadomość dotycząca zagadnień związanych ze zdrowiem psychicznym wzrastała

M: Jak wyglądał proces przygotowywania tej wystawy i dlaczego wybrałeś Bielsko-Białą?

Robin: Wybrałem Bielsko, dlatego że gdy dwa lata temu byłem tu z rodzicami, zobaczyłem, że w Spirali jest wystawa. Podszedłem więc do Pani Asi – właścicielki kawiarni – i zapytałem, czy ja też mógłbym wystawić swoje prace. Odpowiedziała mi, że mogę, ucieszyłem się. Wtedy otworzyła kalendarz i dodała: za dwa lata

A więc jesteśmy tu dwa lata później. Stało się to całkowicie przypadkiem. W 2021 roku poznałem też redakcjęBB, dlatego koniecznie chciałem zorganizować coś w Bielsku-Białej.

M: Czym kierowałeś się, wybierając prace na wernisaż?

Robin: Wybrałem prace, które najbardziej mi się podobały. Skupiłem się na tych, które powstawały w trakcie moich studiów lub były związane z moimi marzeniami – jak na przykład pierwsza okładka książki, z której jestem bardzo dumny. Ważne było dla mnie także pokazanie prac, które stanowiły część cyklu.  Istotne dla mnie momenty też znalazły swoje miejsce na wystawie –  jak na przykład pierwsza praca Historia Fantasy, którą stworzyłem do #16 wydania magazynu redakcjiBB! Tę pracę i związek z redakcją chciałem szczególnie wyeksponować, dlatego, gdy wejdziemy do Spirali, to właśnie ona – jako pierwsza – rzuca nam się w oczy. To było dla mnie najważniejsze – małe, ale ważne dla mnie prace. 

M: Jakie tematy Twoich prac są  według Ciebie najbardziej interesujące?

Robin: Trudne pytanie. Zależało mi na uchwyceniu zagadnień psychologicznych, zwłaszcza w zinach, w których mogłem się szerzej wypowiedzieć

Wydaje mi się, że swobodne podejście do sztuki i arteterapii pozwala widzowi dosłownie zanurzyć się w świecie przedstawionym na ilustracji.

M: Co chciałbyś, aby ludzie dostrzegli w twoich pracach i z jakimi wrażeniami wyszli dziś z wernisażu?

Robin: Że każdy może tworzyć. Możemy spojrzeć na przykład na wystawione tu szkice/studium, które powstały na pierwszym roku studiów, cztery lata temu.

Jeśli ktoś chce, niech rysuje, nieważne czy mu wyjdzie, czy nie.

Widać tu moje początki i również to, że można pracować przy użyciu wielu technik i formatów, takich jak ziny lub tusz. Chciałbym, żeby moje prace mogły inspirować innych do tworzenia własnych prac.

M: Ostatnie pytanie: jaki jest dla ciebie następny krok?

Robin: Chyba wracam na studia magisterskie z filmu eksperymentalnego w Szczecinie, bo teraz jestem w trakcie urlopu dziekańskiego. Stworzyłem zin Self Love i planuję napisać książkę. Nawet zacząłem już robić research! Obecnie tworzę film dokumentalny kanał YouTube. Niedługo się pojawi, dlatego możecie go już wyczekiwać. Obecnie pracuję właśnie nad tym dokumentem i wracam do robienia swojej, poniekąd psychologicznej, gry o kotach. Na ten moment nie mogę jednak zdradzić zbyt wiele.

Korekta: Natalia Jabcoń
Zdjęcia: Mateusz Plata

Teksty