Druga strona medalu – Światowe Dni Młodzieży

Jak postrzegamy siebie samych? Jak postrzegają nas inni? Czy naprawdę jest tak źle jak myślimy?  Światowe Dni Młodzieży, które skończył się zaledwie kilka dni temu, dały sposobność, aby spróbować znaleźć odpowiedzi na te pytania.

Polacy są narodem kompleksów. Idąc ulicą słyszę tylko: za mało zarabiamy, za dużo pracujemy, urlopy nie trwają tyle, ile byśmy chcieli, a nasze zabytki nie umywają się do tych z innych krajów. Zresztą język też jakiś taki nijaki i zupełnie nieprzydatny. Narzekamy, jesteśmy poważni, przytłoczeni problemami, które często sami tworzymy. Zdarza się nam mówić źle o własnym mieście, kraju, rodakach, co bywa uzasadnione, ale w niczym nie pomaga. Ciągle porównujemy się do innych i przez to często nie zauważamy ile pięknych rzeczy posiadamy. A co za tym idzie – nie potrafimy się nimi cieszyć…

Korzystając z okazji Światowych Dni Młodzieży, czyli spotkań młodych katolików, które odbywają się co kilka lat (zapoczątkował je Jan Paweł II), postanowiłam porozmawiać trochę z ludźmi innych narodowości i zobaczyć jakie są ich wrażenia po spędzeniu tygodnia w Polsce.

W niedzielę poszłam na nabożeństwo rozesłania, które zwieńczało pobyt pielgrzymów w diecezji. To co tam zobaczyłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Tereny Hali pod Dębowcem wypełnione były młodzieżą z Europy, Azji i obu Ameryk. Wszyscy bawili się razem, śpiewali, tańczyli. Po prostu byli. Przestawał liczyć się wiek, wzrost czy narodowość. Nawet język nie stanowił dla nich bariery. Ludzie stali się jedną, wielką rodziną.

Nicolas, Kolumbia

Przed przyjazdem do Polski o Waszym kraju nie wiedziałem nic, poza tym, że słyszałem o Auschwitz. Polska jest większa i ładniejsza niż myślałem. Macie tu wspaniałą pogodę, a ludzie są sympatyczni i traktują się bardzo dobrze. W stosunku do mnie również są serdeczni. Mnóstwo ludzi mówi po angielsku, za to niewielu po hiszpańsku – zapewne dlatego, że jest to trudny język. Jeżeli chodzi o polską kuchnię – jest ona smaczna, chociaż Wasze posiłki bardzo różnią się od tych z Kolumbii.

Bas, Holandia

Zanim tu przyjechałem, miałem świadomość, że rolnictwo w Polsce jest bardzo rozpowszechnione. Sam jestem rolnikiem i  wiem, że wielu Polaków przyjeżdża do naszego kraju, by pracować właśnie w tym sektorze. Wiedziałem również, że jest to kraj w głównej mierze katolicki, a sama wiara jest tu wciąż żywa. Niestety nie słyszałem o żadnych znanych osobach z Waszego kraju, poza papieżem Janem Pawłem II. Polskie jedzenie bardzo mi smakuje. Podobnie jak Holendrzy jecie dużo ziemniaków, ale poza tym obie kuchnie znacząco różnią się od siebie. Wasz region jest niezwykle ładny, a ludzie których tu spotkałem są bardzo uprzejmi i gościnni. Prawdopodobnie za rok lub dwa ponownie odwiedzę Wasz kraj, a to dlatego, że rodzina mnie goszcząca była świetna. Chciałbym znowu ich spotkać.

Douglas, Malezja

Przed przyjazdem słyszałem, że Polska jest pięknym krajem. Jestem tutaj pierwszy raz, a swój pobyt uważam za idealną możliwość do odnowienia swojej wiary, nauczenia się czegoś, poznania ludzi i zawarcia nowych przyjaźni. Polska to wspaniałe miejsce i zamierzam ponownie tu przyjechać. Macie doskonałe tradycyjne jedzenie, które całkowicie różni się od malezyjskiego, a mimo to mi smakuje. Ludzie tutaj również są znacznie inni, ale fantastyczni. Do gustu przypadło mi także Wasze miasto.

Rozmawiając z obcokrajowcami, przekonałam się, że często w Polsce i Polakach widzą więcej dobrego niż my sami. Po odwiedzeniu naszego kraju przestają powielać stereotypy i utwierdzają się w przekonaniu, że dotarcie tutaj to gra warta świeczki.

Podczas rozmów z zagranicznymi gośćmi wyszło na to, że Polska jednak nie jest krajem pokrytym wieczną zmarzliną, a ludzie tutaj wcale nie są tacy gburowaci. Do tego polska młodzież dość dobrze opanowała języki obce, a nasza kuchnia nie jest aż taka straszna. Ogólne wrażenia były bardzo pozytywne. Obcokrajowcy zachwycali się krajem i ludźmi, a oprócz tego wykazywali ochotę do dalszego odkrywania Polski w przyszłości. Jedyną rzeczą, o którą zapomniałam zapytać, to wrażenia po podróżowaniu po naszych drogach, na które sami tak często narzekamy. Ale pewnie nawet pozytywna opinia na ich temat nie zmieniłaby naszego zdania… :)

Zdjęcie: Weronika Polczyk
Korekta: Aleksandra Dębińska