Abecadło z Jeża spadło

A jak Aquarium. Miejsce, o którym zawsze myślałam, że fantastycznie byłoby, gdyby się pojawiło w Bielsku-Białej. Miejsce z dobrą kawą, w którym jest przyjemnie, gdzie dba się o szczegóły i gdzie odbywają się wydarzenia kulturalne z różnych dziedzin. Zawsze mi go brakowało, a tu proszę – moje życie tak się potoczyło, że udało mi się otworzyć takie miejsce. To spełnienie moich marzeń, a raczej marzenie, które cały czas się spełnia.

B jak Bartek. Moje dziecko, moje wszystko. Moja radość i motywacja do tego, by Aquarium było wyjątkowe. Chciałabym, żeby zawsze chętnie tu przychodził – najpierw na kakao, a potem na kawę.

C jak Cieszyn. Miasto, w którym skończyłam dwa kierunki studiów – animację społeczno-kulturalną i etnologię. Dzięki nim nabrałam ochoty na działanie w zakresie kultury.

D jak Dom. Najważniejszy jest dla mnie dom rodzinny: rodzice, siostry, babcia. Patrząc szerzej, moim miejscem na ziemi zdecydowanie jest Bielsko Biała i nie wyobrażam sobie, że mogłabym mieszkać gdzieś indziej. To tutaj jestem zakorzeniona. Nasze miasto jest niesamowite – wystarczy wsiąść do autobusu i w ciągu dziesięciu minut jest się na szlaku górskim. Mało które miasto może się czymś takim poszczycić.

E jak Ekran kinowy. Oglądanie filmów to jedna z moich pasji. W 2005 roku zaczęłam jeździć na festiwale filmowe – Nowe Horyzonty, Kino na Granicy i inne. Bardzo cenię dobre, niszowe filmy i kino pełne kształtujących mnie wrażeń.

F jak Fundacja Kultury Kalejdoskop. Założyłam ją w 2012 roku, by działać w zakresie kultury. Fundacja pomogła mi realizować się i po studiach działać aktywnie na tym polu.

G jak Galeria Bielska BWA, Miejsce, gdzie Aquarium jest zlokalizowane. Nie wyobrażam sobie, byśmy mogli funkcjonować gdzieś indziej, nie w otoczeniu sztuki.

H jak Harcerstwo. Przez pięć lat prowadziłam drużynę starszoharcerską “Wilki”. Chodziliśmy po górach, graliśmy na gitarach. Harcerstwo mnie ukształtowało, to były moje pierwsze działania z ludźmi.

I jak Iwan. Mój mąż, który pozwala mi być sobą. Wspiera mnie we wszystkich moich szalonych i niestandardowych pomysłach. Jego wsparcie jest dla mnie bardzo ważne.

J jak Jeż. To naprawdę ciekawe zwierzę. Jest pokryte kolcami, wygląda na silne, niezależne, umiejące się obronić, ale wewnątrz jest bardzo delikatne i wrażliwe.

K jak Kawa i Kultura. Są to dwie najważniejsze rzeczy w Aquarium. Kawa, o którą najbardziej tu dbamy, jakości speciality, parzona na różne sposoby, również alternatywne oraz kultura, którą w Aquarium upowszechniamy, organizując prawie każdego dnia różne wydarzenia kulturalne. 

L jak Ludzie. Lubię ludzi i cieszę się, że pracuję w miejscu odwiedzanym przez tyle fajnych osób. Daje mi to możliwość prowadzenia wielu ciekawych rozmów, a uważam, że najlepszą rzeczą, którą możemy sobie dać jako ludzie to właśnie rozmowa, wymiana myśli.

M jak Magurka. Zdecydowanie moja ulubiona góra i ulubione schronisko. To tam z drużyną harcerską mieliśmy większość ognisk i biwaków, tam odbyło się moje wesele, tam spędzamy co roku rocznicę ślubu.

N jak Nie warto rezygnować z marzeń! To właśnie marzenia dają nam siłę napędową do działania i nawet jeżeli nie wszystkie uda nam się zrealizować, to pięknie jest żyć marzeniami. Nie odmawiajmy sobie tego.

O jak Och, życie! Życie jest cudowne, a świat piękny i chociaż otacza nas wiele trudnych tematów, to możliwość życia jest czymś wspaniałym i ważne, by przeżywać życie jak najpełniej.

P jak Podróże. Jedna z moich pasji. Mam na myśli podróżowanie alternatywne, bez biur podróży, na własną rękę. Poznawanie ludzi, ich kultury, przemieszczanie się autostopem, poznawanie miejsc ”od środka”.

R jak Rybki. Osoby, które ze mną pracują i tworzą Aquarium, które oddają swoją energię i zaangażowanie, dzięki czemu to miejsce wygląda tak, a nie inaczej. Sympatycznie nazywamy same siebie Rybkami. Również nasi goście tak się do nas zwracają.

S jak Sylwia. Moja najlepsza przyjaciółka. Zawsze wysłucha i doradzi, pomaluje mi paznokcie i zrobi pyszny obiad, a gdy trzeba, da kopa i powie: „Ogarnij się!”.

T jak Trzydziestka. Z radością zrobiłam podsumowanie minionych lat. Żyję tak, jak zawsze chciałam. Raczej niczego bym nie zmieniła.

U jak Urlop macierzyński. Okres, w którym Aquarium powstało w mojej głowie. Urodzenie dziecka dało mi siłę, by walczyć o to, co dla mnie ważne. Nabrałam też przekonania, że wszystko się uda.

W jak Wolontariat. Najpierw harcerstwo, później wolontariat w instytucjach kultury i w trakcie różnych festiwali oraz imprez. Dzięki wolontariatowi od razu znalazłam pracę w zawodzie, jeszcze w trakcie studiów.

Y jak Y. Do „Y” wszystko się zmieści, zwłaszcza to, co lubię: spanie w namiocie, włoskie jedzenie, długie rozmowy przez telefon, jazda pociągiem i jeszcze kawa. Czarna, bez cukru.

Z jak Zawsze za mało czasu. Mam zawsze więcej pomysłów niż czasu na ich wykonanie. Ale w sumie dzięki temu zawsze zostaje coś do zrobienia.

Artykuł ukazał się w #3 magazynie redakcjaBB.

Korekta: Ewa Kuchta
Zdjęcia: Nina Mizgała