Czy pełnoletni znaczy dorosły?

Kiedy człowiek staje się dorosły? Czy w momencie, gdy kończy osiemnaście lat? Nie, wtedy jest tylko pełnoletni.

Pełnoletniość i dorosłość jest przez wielu ludzi używana wymiennie – jest to duży błąd. Co prawda obie rzeczy często następują w tym samym czasie, jednak jedno nie wynika z drugiego. Mówiąc w skrócie, pełnoletniość jest tylko na papierze, a dorosłość – w człowieku.

Z byciem pełnoletnią osobą wiąże się m.in. możliwość zrobienia prawa jazdy, prawo do głosowania, czy prawo do legalnego kupowania alkoholu. Jednak, jak wiadomo, prawo nie jest wszędzie takie samo. W niektórych krajach prawo jazdy można zrobić od szesnastego roku życia, głosować od osiemnastego, a spożywać alkohol dopiero od dwudziestego pierwszego. Ale które z tych praw sprawia, że stajemy się dorośli? Czy jest to zdane prawo jazdy, pierwsze głosowanie, czy pierwsze kupione „na legalu” w sklepie, piwo? A może dorosłość można osiągnąć jeszcze przed ukończeniem gimnazjum?

Dorosłość polega bardziej na tym, że człowiek jest odpowiedzialny, doświadczony i dojrzały. Stawanie się dorosłym nie jest, wbrew opinii wielu młodych ludzi, jednym momentem. Jest raczej procesem zdobywania doświadczenia i życiowej wiedzy.

Młodzi często nie zdają sobie sprawy, że wcale dorośli nie są. Niektórzy ludzie nie dorastają przez całe życie – dlatego zasada o słuchaniu starszych, tylko dlatego, że są starsi, nie zawsze ma sens.

Co z tego, że ktoś ma pięćdziesiąt lat, jeżeli nie potrafi wykorzystać życiowego doświadczenia? Człowiek dorosły to bardziej stan umysłu niż ciała. Jest to osoba, która rozróżnia dobro od zła, i wie, co jest w życiu ważne. Rozumie jak działa świat i potrafi mądrze korzystać ze swoich praw i nie wykorzystuje ich w zły sposób. Wszyscy dobrze wiemy, jak może skończyć się połączenie prawa jazdy z prawem do zakupu alkoholu. Jednak co by się stało, gdybyśmy rozdzielili te dwie rzeczy?

Wyobraźmy sobie, że rząd postanawia ograniczyć ryzyko wypadków na drodze. Prawo nagle się zmienia i po ukończeniu 18. roku życia możemy wybrać albo możliwość zrobienia prawa jazdy, albo prawo do zakupu i spożywania alkoholu. Może to byłby dopiero prawdziwy wyznacznik dorosłości? Ludzie musieliby wybierać między okazją do zniszczenia sobie życia a nową możliwością, dzięki której żyje się łatwiej. Zgadnij teraz, które to alkohol, a które to jazda samochodem. W końcu i jedno i drugie może przynieść śmierć. Oczywiście taka ustawa raczej nigdy nie powstanie i nie musi, bo ludzie i tak wybierają, czy korzystają z pewnych rzeczy, czy nie.

Podsumowując, nasuwa się na myśl stwierdzenie, że nie wszyscy pełnoletni są dorośli, a nie każdy dorosły jest pełnoletni.

Zdjęcie: Sylwia Drożdż
Edycja i korekta: redakcjaBB