redakcja@redakcjabb.pl

Tag: felieton

SZTUKA PROPAGANDY VS SZTUKA W PROPAGANDZIE

Sztuka i polityka zawsze były ze sobą powiązane. Mimo że język sztuki nie jest głównym narzędziem używanym przez politykę, oczywiste jest, że sztuka jest wypełniona ciężarem spraw politycznych.

Czytaj dalej
Spoglądam w sufit

Od tak dawna nie wychodziłem. Chyba lubię żyć wśród fałszu i obłudy –  to w miarę proste. Samotny – a może po prostu wolny? Mętny obraz rzeczywistości. Podobno rutyna zabija ludzi, nie wiem dlaczego dopadła i mnie…

Czytaj dalej
Nieśmiałość

– Ta pani nieśmiałość, unikanie rozmowy, czy w końcu uciekanie wzrokiem czyni z pani dość zamkniętą osobę. Chyba nie powie mi pani, że udaje? W dzisiejszym świecie wstydliwość odbierana jest jako arogancja. A to nie jest raczej źródłem sukcesu. Żeby nie powiedzieć, że jest początkiem porażki…

Czytaj dalej
Chleb nasz powszedni

Zachciało się mi spróbować jak to dawniej bywało, gdy chleb smakował jak chleb i wypiekano go ręcznie, w domach. Okazało się, że nie jest to rzeczą łatwą ani błahą. Zazwyczaj kupujemy chleb w supermarketach i spożywamy go nie zastanawiając się jak powstał i czy nadal ma coś wspólnego z pierwowzorem. Teraz bardzo często pieczywo produkuje się w wielkich zakładach, które nie mają duszy i tradycji. Przepis Są ich tysiące. Który wybrać i czym […]

Czytaj dalej
Mamo, mamo, chcę zostać grafomanem!

„ANA: (zagryza dolną wargę) CHRISTIAN: Ana, nie zagryzaj wargi, przecież wiesz, jak to na mnie działa! ANA: (nie słuchając, przygryza dalej) CHRISTIAN: Ana! Nie wytrzymam! (Christian nie wytrzymuje i rzuca się na Anę)” Ten cytat w książce pojawia się jeszcze z 50 razy, średnio co 10 stron. Nie chcę marnować limitu znaków i grać na nerwach szefa, wstawiając go tutaj tyle razy, głównie dlatego, że pewnie byście tego wtedy […]

Czytaj dalej
Szarak – felieton Maxa Brańki

Jak to szarak próbował kupić białe buty, aby wejść do plemienia innych białych butów i reaktywował bajkę o brzydkim kaczątku. Powiedziałem na zjeździe ludzi, którzy nienawidzą innych ludzi, że oto mam kolejny przykład osoby do wypchnięcia z tłumu. Ostatnio, przyjaciele, miałem do czynienia z wizją. Idąc przez świątynie opatrzności zakupowej, potknąłem się o przestraszone czterdziestopięcioletnie Jagnię. Jagnię wyłysiałe, przerażone, nieprzystosowane. Przeterminowana bluza próbowała uchronić wychodzącą spod niej koszulkę […]

Czytaj dalej