redakcja@redakcjabb.pl

Tag: poezja

Rzemieślnik

Mówił: Zawsze zamierzałem zostać poetą i ta choroba mi nie przeszła…

Czytaj dalej
„Ja czuję, Ja wiem” i „Sobota”.

Rozumieją się bez słów. Ich formą przekazu są wiersze oraz fotografie. O kim mowa? O debiutantach projektu redakcjaBB – Szymonie Miążku i Małgorzacie Tomczak.

Czytaj dalej
Bielski Ikar

Wznieść się wysoko. Ponad ziemię, własny czubek głowy. Wzlecieć ponad życie. Spełnić marzenia. Kto tego nie pragnie? Kiedy jedni ledwie podskakują nad poziomem posadzki, drudzy wznoszą się i szybują niczym ptaki. Niestety są też Ikarzy topiący się w otchłaniach wód i oceanów rzeczywistości.

Czytaj dalej
Całując niebo

Życie każdego dnia sprawdza naszą odporność na nowe wyzwania. Czasami mniejsze, czasami większe. Zdarza się też, że na swojej drodze napotykamy problemy, ból, smutek. W takich chwilach najtrudniej wierzyć w dobro, świat, ludzi.

Czytaj dalej
Niedziela z poezją

Nadszedł czas na zmiany. Dobre zmiany! Na redakcjaBB pojawiły się dwie nowe kategorie — Poezja oraz Wyrwane Strony. To odpowiedź na potrzebę miejsca na wyrażenie form innych niż dotychczas. Zapowiada się wspaniale! Dziś — poezja, cóż lepszego może się przytrafić w niedzielę?

Czytaj dalej
“Tu w ogrodzie”

“Ale jedno wiem po latach prawdę musisz znać i ty: zawsze warto być człowiekiem, choć choć tak łatwo zejść na psy.”

Czytaj dalej
Niebo jest niebieskie, trawa jest zielona

Ile słów potrzeba, by opisać rzeczywistość?  – Niewiele.

Czytaj dalej
Krzesany światłem

Mówi się, że ilość niszczy jakość. Co za dużo, to niezdrowo. Albo w wersji dla zuchwałych – co za dużo, to i świnia nie zeżre. Nie wiem jak świnia, ale ja w przypadku pana Juliusza Wątroby, mógłbym “jeść” jego twórczość w nieskończoność, i nie przestawałbym być wciąż złaknionym.

Czytaj dalej
Jesień, zima. Jesień

Niezależnie od tego, kim jesteśmy i co robimy, łączy nas wszystkich jeden fakt – codzienna zmiana w widoku porannego okna. Drzewa zarosłe pąkami, liśćmi, pokryte śniegowym puchem, czy z siedzącymi na gałęziach, wronami. Promienie słońca, krople deszczu. Wszyscy widzimy to samo. Przynajmniej w tej samej okolicy.

Czytaj dalej
Przeciw poetom

Matura zbliża się wielkimi krokami, więc aby sprostać wyzwaniu, jakie stawia przede mną rozszerzony polski, oddałam się lekturze „Dzienników 1953-1956” autorstwa Gombrowicza. Natrafiłam w nich na temat, który wydaje mi się bardzo aktualny, a niekoniecznie poruszany podczas różnych dyskusji. Mianowicie, Witold Gombrowicz podaje w wątpliwość kult Poezji i Poetów, uwielbienia, którym są obdarzani. Wytacza rozprawę „Przeciw poetom”, jak i sztuce rozumianej ogólnie, toteż i ja […]

Czytaj dalej